Piątek, 10 września 2010, Do końca roku 112 dni Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza
» Strona główna
» Katalog Firm i Instytucji
» Imprezy
» Ogłoszenia drobne
» Lokale
» Promocje
» Komunikacja
» Konkursy
Hotel i Restauracja ATENAul. Przemysłowa 67 |
» Kultura i Sztuka
» Rozrywka i Gastronomia
» Turystyka i noclegi
» Dom i budownictwo
» Motoryzacja
» Produkcja, Usługi
» Biznes, Prawo, Ekonomia
» Internet i komputery
» Reklama i media
» Sport i rekreacja
» Nauka i Szkolnictwo
» Zdrowie i medycyna
» Komunikacja i Transport
» Samorządy,urzędy,instytucje
» Usługi
» Ważne telefony
» Weselnik
» Moda i Uroda
• Fotopromedia Agencja Fotografii Reklamowej
• Fotograf Rafał Szeptycki
• Wideofilmowanie Robert Madetko Mielec
• CompSpec
• kubikfoto.pl
Dodane Data: 2006-08-20 11:40:51 (czytane: ) 
Zanim znajdziemy dobrze płatna parce, czeka nas poszukiwanie lokum. W Dublinie nie brakuje mieszkań do wynajęcia. Pracując jako sprzątaczka, za jedna tygodniówkę zapłacisz miesięczny czynsz. Za kolejną kupisz żywność. Dwie tygodniówki możesz odłożyć. W Polsce byłoby to niemożliwe. Początki wszędzie są trudne, przekonuje się większość rodaków szukających pracy i lepszego życia na zielonej wyspie. Przyjechaliśmy i co dalej? Trzeba znaleźć jak najszybciej dach nad głową.
U znajomych na krótko
W Dublinie nie brakuje mieszkań do wynajęcia, wszystko jest kwestią ceny i lokalizacji. Najczęściej w pierwszych dniach pobytu w Irlandii trafiamy do mieszkania znajomych, lub do hotelu. Nie jest to dobre rozwiązanie na dłużej.
Znajomi przyjmą nas z otwartymi rękami, ale po kilku dniach możemy stać się dla nich uciążliwi, chociażby ze względu na wyższe koszty zużycia energii, wody itp. Dobrze jest przypomnieć sobie stare porzekadło: “Z gościem jak z rybą - śmierdzi po dwóch godzinach”.
Hostele dla desperatów
Popularnym miejscem na zakwaterowanie w pierwszych dniach są hostele, te jednak nie cieszą się dobra opinią.
- To zbieranina ludzi, wszystkich ras, o różnych osobowościach i kulturze, co nie zawsze wychodzi na zdrowie, a często też bije po kieszeni - mówi Daniel z Tarnobrzega.
- Poza wysokimi opłatami -15 euro za noc, biorąc pod uwagę warunki, zakwaterowania w kilkuosobowych pokojach i wspólną łazienką, dość często zdarzają się rozboje i kradzieże. Mnie okradli już w pierwszy dzień. Dobrze, że paszport I grubszą gotówkę miałem przy sobie.
A mnie się marzy “wspólna” chata
Nieco wygodniejszym rozwiązaniem jest wynajęcie pokoju w mieszkaniu Irlandczyków. Dla wielu mieszkańców Dublina, to dodatkowe dochody. Wynajęcie pokoju z łazienką i możliwością korzystania z kuchni kosztuje 60-100 euro tygodniowo, plus wstępny depozyt w kwocie jednej tygodniówki (zabezpieczenie).
- Wynajmuję pokój u polskiej rodziny, mieszkającej w Dublinie od kilku lat. Płace niewiele, bo 60 euro tygodniowo, ale cena idzie w parze ze standardem mieszkania. Wspólna z gospodarzami łazienka oraz kuchnia, jeden garnek na kilku wspołlokatorów, wiecznie niedogrzany pokój i zimna woda pod prysznicem - mówi Dominika - poznanianka.
Jeśli jednak komuś nie odpowiada mieszkanie kątem u kogoś, kto dyktuje swoje warunki i oszczędza na wynajmujących ma inne wyjście. Może wynająć duży apartament lub dom wspólnie ze znajomymi. Wówczas sami wspólnie ustalają zasady i dzielą koszty wynajmu I utrzymania na wszystkich i wspołlokatorów.
Mieszkania internacjonalne
Taki wariant stosuje wielu Polaków i niekoniecznie wynajmują domy wspólnie z krajanami. Zdarza się, że w jednym 4 pokojowe mieszkanie zamieszkują wspolnie: Slowacy, Ukraincy, Polacy i Irlandczycy. Mieszanka niekoniecznie wybuchowa.
- Wraz żona i piecioletnim synem dzielimy mieszkanie z Slowakiem, Ukraincem, i Irlandczykiem. Wspólne zakupy, wspólne płacenie rachunków, a zdarza się że i wspólne biesiady, na których wraz z ilością spożytych trunków, zaciera się bariera językowa - mówi Sebasian z Ustki.
Zakwaterowanie takie ma oczywiście swoje plusy i minusy. Plusem bez wątpienia jest relatywnie niewielki czynsz w stosunku do zarobków. Waha się on w granicach 200-300 euro za miesiąc. Atutem jest również to, ze w razie chwilowego bezrobocia, można liczyć na pomoc współlokatorów.
Życie w tzw komunie może być barwne i interesujące, ale nie zawsze trafia się nam współlokatorzy jak w znanym serialu “ Przyjaciele”. Minusem bez watpienia jest brak intymności. Mieszkając w pełnej chacie z jedną czy nawet dwoma łazienkami, trudno jest zachować spokój, zwłaszcza rano przed wyjściem do pracy, kiedy wszystkim się spieszy, a przed tobą kolega załatwia potrzeby fizjologiczne.
Niedogodność może stanowić także chęć towarzyskiego udzielania się twoich współlokatorów (umacnianie więzi międzynarodowych) podczas gdy ty musisz rano wstać do pracy. Renata Galinska
Źródło: www.gcnowiny.pl
Copyright © 2006-2007 mieleconline.pl