Piątek, 10 września 2010, Do końca roku 112 dni Imieniny: Eligii, Irmy, Łukasza
» Strona główna
» Katalog Firm i Instytucji
» Imprezy
» Ogłoszenia drobne
» Lokale
» Promocje
» Komunikacja
» Konkursy
Hotel i Restauracja ATENAul. Przemysłowa 67 |
» Kultura i Sztuka
» Rozrywka i Gastronomia
» Turystyka i noclegi
» Dom i budownictwo
» Motoryzacja
» Produkcja, Usługi
» Biznes, Prawo, Ekonomia
» Internet i komputery
» Reklama i media
» Sport i rekreacja
» Nauka i Szkolnictwo
» Zdrowie i medycyna
» Komunikacja i Transport
» Samorządy,urzędy,instytucje
» Usługi
» Ważne telefony
» Weselnik
» Moda i Uroda
• Fotopromedia Agencja Fotografii Reklamowej
• Fotograf Rafał Szeptycki
• Wideofilmowanie Robert Madetko Mielec
• CompSpec
• kubikfoto.pl
Dodane Data: 2006-08-20 11:36:35 (czytane: ) 
Warto hodować aloes na parapecie, bo wzmacnia, odtruwa i leczy. Łagodzi stany zapalne, bóle żołądka, choroby jelit, leczy wrzody, wzmacnia odporność, przyśpiesza regenerację tkanek i gojenie ran. Sporo, jak na roślinę podobną do kaktusa, a hodowaną na parapecie.
Pierwsze wzmianki o stosowaniu aloesu pojawiły się przed czterema tysiącami lat. Znaleziono je na sumeryjskich, glinianych tabliczkach i egipskich papirusach dotyczących medycyny.
Badacze doszukują się źródeł niebywałej urody Kleopatry nie tylko w kąpielach w kozim mleku, ale i stosowaniu aloesu na skórę. Starożytni Grecy i Rzymianie skutecznie leczyli aloesowym miąższem rany, oparzenia i stany zapalne skóry.
Znany lekarz Rufus z Efezu pisze o stosowaniu aloesu w leczeniu melancholii, jaskry i katarakty.
Chroni wątrobę, uodparnia
W Europie hoduje się aloes w doniczkach, a receptury jego stosowania przekazuje z pokolenia na pokolenie.
- Podręczna apteczka - mówi o roślinie pani Emilia Kogut, fitoterapeutka z rzeszowskiej zielarni "Pod Szyszką”, bo niewiele roślin ma tak szerokie zastosowanie. - Najcenniejsze są mięsiste liście, w których roślina gromadzi witaminy A, C, E, z grupy B oraz wiele mikro- i makroelementów (wapń, magnez, żelazo), a także inne lecznicze substancje.
W razie skaleczenia, poparzenia wystarczy uciąć kawałek liścia i przyłożyć na ranę. Cierpiący na reumatyzm i artretyzm twierdzą, że codzienne picie soku aloesowego zmniejsza ból i opuchliznę. Wiadomo, że łagodzi wzdęcia i kolki, likwiduje uczucie ciężkości po posiłkach, pomaga w leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, hamuje nadmierne wydzielanie kwasów, dzięki czemu zapobiega podrażnieniu śluzówki i ułatwia jej regenerację, regeneruje i chroni wątrobę.
Okłady z aloesu zaleca się chorym na łuszczycę oraz cukrzykom, u których skaleczenie trudniej się goją.
Gorzki smak liści
W leczeniu używamy całych, świeżych liści, świeżego miąższu z sokiem ze skóry, nalewki na całych liściach albo tylko na miąższu. Liście mają gorzki smak.
Pani Emilia Kogut podpowiada, aby przed sporządzeniem aloesowego specyfiku obciąć pojedyncze dolne liście lub wyrwać całą roślinę, umyć wilgotną watą, owinąć papierem i na co najmniej trzy dni umieścić w chłodnym, ciemnym miejscu.
- Roślina musi być zdrowa, wyrośnięta i mieć co najmniej dwa lata. Jeśli chcemy wykorzystać przeczyszczające właściwości, lecząc chroniczne zaparcia, należy pokroić całe liście wraz ze skórą i zemleć przez maszynkę do mięsa. Najczęściej domowym sposobem przygotowujemy wino aloesowe i nalewkę.
Kto powinien uważać
Jeśli mamy skłonności do alergii trzeba uważać z aloesem, bo może uczulać. Także kobiety nie powinny eksperymentować z leczniczym działaniem rośliny, bo pobudza ona macicę do skurczów. Karmiąc piersią też unikajmy nalewek aloesowych, bo zawarte w aloesie związki przenikają do pokarmu matki, więc u dziecka mogą wywołać biegunkę.
Wanda Mołoń
w.molon@gcnowiny.pl
Źródło: www.gcnowiny.pl
Copyright © 2006-2007 mieleconline.pl